*2 tygodnie później*
*Perspektywa Ashley'a*
- Calluś! Chodź tu z cycem! - krzyknąłem na cały dom.
- Jak jeszcze raz tak powiesz, to obetnę ci chuja i przywiesze nad kominkiem! - moja narzeczona walnęła mnie ścierką w łeb.
- Ej! To mój tekst! - oburzył się Biersack.
- Od kiedy?!
- Odkąd powiedziałem Juliet, że gadał o tobie, gdy wróciliśmy od twojego dawnego studia - poczochrałem młodemu włosy.
- Stare czasy - zaśmiała się.
- To jak z tym cycem? - zapytałem.
- Dajcie mi jakiś tasak, młotek oraz gwóźdź! - zacisnęła pięści.
- Żartowałem kochanie - pocałowałem ją w czoło - Danny jest głodny.
- Skąd ty to wiesz? - uniosła brew.
- Wiem, kiedy faceci mają ochotę na cycki - i w tej chwili dostałem w głowę.
- Koniec z seksem! Chuj z tym, że kochaliśmy się tylko raz! - wzięła naszego synka i poszła na dół.
- Nieeeeeeeeeeee! - udawałem, że płacze.
- Fakaj się - krzyknęła z dołu i dodatkowo było słychać śmiech malucha. Ten to ma poczucie humoru.
- Jak ty z nią wytrzymujesz? - zapytał Jake.
- Jak widzisz, jeszcze nie zwariowałem - zaśmiałem się.
- Powodzenia ze wspólnym domem, wy się tam pozabijacie!
- Jak zobaczy nowy pokoik dla Purdy'ego Juniora, to od razu złagodnieje - powiedziałem dumnie.
- Chciałbyś - wtrącił się CC.
- Ty bądź cicho, babciu - uciszyłem go.
- Jestem babcia? Zawsze o tym marzyłem! - zaczął skakać z radości, a my zrobiliśmy facepalma. Jak ja kocham tych debili.
*Perspektywa Karoliny*
Ashley nawet nie wie jaki mamy z niego ubaw razem z dziewczynami i Ricky'm. Właśnie, co on tu u licha robi?!
- Richard? Co ty tu u licha robisz? - zaczęłam kołysać synka.
- Spędzam czas z moją siostrą, jej przyjaciółkami, moim siostrzeńcem oraz dziewczyną - pocałował Ann w policzek.
- Tak? To zabierz swoją seksowną dupe i narka - wysłałam mu buziaka.
- Jaka ty jesteś wredna - zrobił fochnięty dziubek.
- Myślałam, że Anka jest wiedźmą.
- Bo jest, ale większą od ciebie - stwierdził.
- No dzięki, kotku - kolorowo włosa udawała obrażoną.
- Oj przepraszam skarbie - pogłaskał ją po włosach i ucałował czubek głowy.
- Rzygam wami - udawałam, że wymiotuje, za to zakochańce zajęli się sobą.
- Co robimy, Juli? - spojrzałam na przyjaciółkę.
- Shopping?
- Shopping! - zerwałyśmy się z miejsca.
Poszłam do pokoju Andy'ego nawet nie przejmując się tym, że walił sobie do filmów z udziałem jego i Juju. Czekaj, co?! Z kim ja kurwa mieszkam?
- Caaaaalluś! Musiałaś? - zaczął marudzić.
- Zajmijcie się Danny'm. Ja idę z Simms na zakupy - wyszłam, ale po chwili się wróciłam - A tak w ogóle, to niezłe masz wymiary - szybko wybiegłam zanim dostałam poduszką w łeb.
*Kilka godzin później*
Nigdy więcej na zakupy z Juli! Jestem padnięta jak nigdy! Wracałyśmy do domu, ale usłyszałyśmy jak jacyś chłopacy grają na ulicy. Podeszłam bliżej i zaczęłam ich słuchać. Grupka na mnie spojrzała i zaczęła grać Angel Eyes. Jeden z nich zawołał mnie gęstem ręki, żebym zaśpiewała, więc zrobiłam to, o co mnie poprosił. Usiadłam obok zielonowłosego chłopaka i zaczęłam śpiewać, a oni grać.
Po kilku piosenkach skończyliśmy.
- Świetni jesteście! Ja się dziwię, że nie gracie koncertów po kraju - uśmiechnęłam się do nich.
- Nie znaleźliśmy jeszcze odpowiedniego wokalu - powiedział bębniarz.
- I chcieliśmy zapytać, czy nie chciałabyś grać z nami? - zrobili kocie oczka, na co się zaśmiałam.
- Wiecie, mam synka, niedługo biorę ślub...
- Tak myśleliśmy, że się nie zgodzisz - posmutnieli i zaczęli się zbierać.
- Jasne, że chciałabym! - krzyknęłam na co chłopcy pobiegli do mnie i zaczęli ściskać.
- Nawet nie wiesz jak my się z tego cieszymy! - powiedzieli równo.
- Ja również, ale co z nazwą? - puścili mnie i zaczęliśmy się zastanawiać, po chwili spojrzeliśmy na siebie.
- Slowdeath! - krzyknęliśmy i przybiliśmy sobie piątki.
***
- Ash'uś, skarbie biorę urlop! Przez najbliższe pare miesięcy zajmujesz się małym! - krzyknęłam, kiedy weszłam do domu.
- Co kurwa?! - zbiegł ze schodów przy okazji zaliczając glebe - Aua! Jaki urlop?! Co znowu wymyśliłaś?
- Zespół mam i zgładzimy was jednym teledyskiem! - zaśmiałam się złowrogo.
- Chciałabyś - poczochrał mi włosy.
- Zobaczysz za tydzień, kiedy nasz klip ujrzy światło dziennie - znowu mój śmiech.
*Tydzień później*
Nagrywaliśmy właśnie jedną z głównych scen naszego teledysku, czyli ja siedząca w wannie i udająca wariatkę. W sumie nawet to do mnie pasowało.
- Powtórz to i kończymy wszystko już - powiedział reżyser.
Ekipa puściła muzykę, a ja tylko poruszałam ustami i powtarzałam wcześniej wykonane przeze mnie ruchy.
- Cięcie! Genialnie! Jesteście niesamowici! - powiedział uradowany - Do wieczora powinien się pojawić - podziękowaliśmy i wróciliśmy do willi Brides'ów.
- I jak? - spytał Andy.
- Zajebiście poszło! Wieczorem powinniście wszystko obejrzeć - pisnęliśmy z radości i zaczęliśmy skakać. - Przepraszam, zapomniałam was przedstawić przez ten tydzień - zawołałam chłopaków. - To jest Trixx, nasz perkusista, Brandon, czyli basist Jeremy - gitarzyska rytmiczny i brat Brandona, a Kyle jest głównym - pomachał zielono - czarny.
- Zajebiście wyglądacie - uśmiechnął się.
- Wiemy - powiedzieliśmy równo i zaśmialiśmy.
***
Ja z chłopakami siedzieliśmy w piwnicy i graliśmy właśnie Going To Hell. Świetnie nam szło i wiedziałam, że każdy będzie nas znał. Nagle drzwi się otworzyły i pojawił się w nich Ash i Danny.
- Tu jesteś słoneczko - uśmiechnął się.
- Hej misiaku - dałam mu buziaka, a małego Purdy'ego wzięłam na ręce, obróciłam i musnęłam nosek - Jak było na spacerze z tatusiem? - połaskotałam go po brzuszku na co mały zaśmiał.
- Był wesoły, ani trochę nie płakał. Jestem zwycięzcą! - zaczął tańczyć, a my z chłopakami wybuchliśmy śmiechem.
- Chyba się z nim nie nudzisz? - spytał bębniarz.
- Ani trochę - wtuliłam się w mojego basistę.
Równo o 20 pojawił się nasz teledysk do piosenki Defame Me. Wszyscy zgromadzeni wpatrywali się w telewizor jak zaczarowani, a kiedy klip się skończył, domownicy zaczęli nam bić brawa.
- Zdrowie za Slowdeath! - wznieśliśmy toast.
---------------------------------------
Powracam kurwa!! I jak wam się podoba? Ashley wzorowy tatuś, Calley zakładająca zespół, romans Ricky'ego i Ann. Chris na pewno się jeszcze pojawi, o to się nie martwcie :D
Zapraszam też do nowej zakładki "Członkowie zespołu", żeby każdy się połapał, jak który wygląda :3
Ustawiam nowy limit!
12 komentarzy = nowy rozdział.
Powodzenia! XD