No jak widzicie znowu zostałam nominowana do LA co dopiero teraz to zauważyłam (O.o) :D A więc dziękuję bardzo Rebel Angel z bloga http://take-your-hand-in-mine.blogspot.com ;*
Zasady znacie więc będę szybko odpowiadać. A i nie będę używać kolorów bo nie chce mi się XD A poza tym piszę z telefonu i jest mi ciężko :/
Pytania i odpowiedzi:
1. Ulubiony kolor
Czarny, szary, biały no i też zdarza się czerwony ;3
2. Jesteś wegetarianką?
Niee ;D
3. Jakie są twoje ulubione zespoły?
Takie jakie zostały wymienione w poprzedniej notce, tylko jeszcze dodał tutaj Asking Alexandrię :3
4. Należysz do jakiejś subkultury?
Sama nie wiem, jedni nazywają mnie emo, jedni metalem, ale jestem chyba połączeniem tych dwóch subkultur
I powiem wam, że w 6 klasie podstawówki byłam dresem XD
5. Jakie masz hobby?
Kocham śpiewać oraz tańczyć <3
6. Ulubiona książka?
Nigdy nie przeczytałam żadnej książki XD
7. Gdybyś miała możliwość wydania własnej książki skorzystałabyś?
Raczej wątpię :/
8. Co skłoniło cię do pisania bloga?
2 lata temu zaczęłam czytać różnw opowiadania, żeby znaleźć zajęcie na wakacje, ale później pojechałam na wakacje i miałam tam rożne sny związane z zespołem Tokio Hotel, zaczęło się to układać w jakieś opowiadanie, więc od razu jak zaczął się rok szkolny to zaczęłam pisać, miałam wtedy 13 lat więc było to do dupy. Jak chcecie przeczytać moje pierwsze FF (nie o BVB) to zapraszał na http://an-deiner-seite-ich-bin-da.blogspot.com
9. Skąd czerpiesz inspiracje?
Z życia, czasem z innych starych zakończonych blogów albo po prostu z głowy :D
10. Jakie jest twoje największe marzenie?
Takie jak w poprzednim LA, ale dodałabym jeszcze to, żeby być mądrą XD (jestem kiepska w nauce :( )
11. Jesteś pewna siebie?
Nieeee
Nominuje:
1. http://imnotafraidtodiebvb.blogspot.com
2. http://nobodyherobvb.blogspot.com
3. http://wretchedanddivinelove.blogspot.com
4. http://the-wretched-and-divine.blogspot.com/
5. http://lovesickmelodybvb.blogspot.com
6. http://days-are-numbered.blogspot.com/
Pytania będą te same co w poprzednim bo nie mam czasu teraz wymyślać bo śpiąca jestem XD
Do następnego rozdziału kochani <3
niedziela, 13 kwietnia 2014
sobota, 12 kwietnia 2014
Liebster Award.
Hej kochani! <3
Jak widzicie zostałam nominowana do Liebster Awards, za co dziękuję bardzo http://nobodyherobvb.blogspot.com/ ;* A teraz trochę o tym co to jest Liebster Awards:
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Najczęściej jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."
A teraz pytania i moje odpowiedzi:
1. Jak masz na imię?
Karolina
2. Z jakiego województwa pochodzisz?
Śląskie
3. Ulubiona piosenka?
Na tę chwilę to Tokio Hotel feat. Kerli - Strange
4. Jakiego zwrotu najczęściej używasz?
Kurwa, kocham cię, mała, ja pierdole, tęsknię, moja myszka
5. Jest jakaś piosenka, której mogłabyś słuchać w nieskończoność? Jeśli tak to jaka?
Dużo tego jest:
Tokio Hotel - Monsoon
Black Veil Brides - The Legacy
Motionless In White - Immaculate Misconception
The Pretty Reckless - Going Down
In This Moment - Whore
Dalej nie chce mi się wymieniać XD
6. Byłaś na jakiś koncertach? Jeśli tak to jakich?
Afromental XDD
7. Gdybyś miała opisać swoje życie jednym słowem, jakie słowo by to było?
Kiedyś: Cierpienie Teraz: Miłość
8. Twój ulubiony zespół? Może być kilka.
Tokio Hotel, Black Veil Brides, Bring Me The Horizon, Marilyn Manson, Motionless In White, The Pretty Reckless, Falling In Reverse, Flyleaf, In This Moment, Butcher Babies
9. Znalazłeś dżina masz 3 życzenia. O co prosisz?
1. Być zawsze obok mojej ukochanej (Jestem biseksualna)
2. Mieć piękną figurę.
3. Spotkać się z każdym moim ulubionym zespołem.
10. Gdybyś miała spędzić resztę życia w jakimś filmie, jak film byś wybrała?
Nie mam pojęcia XD
11. Ile masz wzrostu?
Około 170 cm.
Nominuje:
1. http://we-all-fall-down-sometimes.blogspot.com
2. http://loveisntalwaysfairbvb.blogspot.com
3. http://iwilldieforyouelizabeth.blogspot.com
4. http://lost-in-all-bvb.blogspot.com
5. http://saviour-taylor.blogspot.com
Moje pytania:
1. Co robisz by mieć większą wenę do pisania fan fiction?
2. Czym się interesujesz?
3. Masz zamiar coś jeszcze napisać?
4. Aktualnie ulubiona piosenka?
5. Ulubiony film?
6. Największy lęk z dzieciństwa?
7. Umiałabyś nie słuchać muzyki?
8. Lubisz siebie?
9. Ideał drugiej połówki?
10. Ulubione zespoły?
Jak widzicie zostałam nominowana do Liebster Awards, za co dziękuję bardzo http://nobodyherobvb.blogspot.com/ ;* A teraz trochę o tym co to jest Liebster Awards:
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Najczęściej jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."
A teraz pytania i moje odpowiedzi:
1. Jak masz na imię?
Karolina
2. Z jakiego województwa pochodzisz?
Śląskie
3. Ulubiona piosenka?
Na tę chwilę to Tokio Hotel feat. Kerli - Strange
4. Jakiego zwrotu najczęściej używasz?
Kurwa, kocham cię, mała, ja pierdole, tęsknię, moja myszka
5. Jest jakaś piosenka, której mogłabyś słuchać w nieskończoność? Jeśli tak to jaka?
Dużo tego jest:
Tokio Hotel - Monsoon
Black Veil Brides - The Legacy
Motionless In White - Immaculate Misconception
The Pretty Reckless - Going Down
In This Moment - Whore
Dalej nie chce mi się wymieniać XD
6. Byłaś na jakiś koncertach? Jeśli tak to jakich?
Afromental XDD
7. Gdybyś miała opisać swoje życie jednym słowem, jakie słowo by to było?
Kiedyś: Cierpienie Teraz: Miłość
8. Twój ulubiony zespół? Może być kilka.
Tokio Hotel, Black Veil Brides, Bring Me The Horizon, Marilyn Manson, Motionless In White, The Pretty Reckless, Falling In Reverse, Flyleaf, In This Moment, Butcher Babies
9. Znalazłeś dżina masz 3 życzenia. O co prosisz?
1. Być zawsze obok mojej ukochanej (Jestem biseksualna)
2. Mieć piękną figurę.
3. Spotkać się z każdym moim ulubionym zespołem.
10. Gdybyś miała spędzić resztę życia w jakimś filmie, jak film byś wybrała?
Nie mam pojęcia XD
11. Ile masz wzrostu?
Około 170 cm.
Nominuje:
1. http://we-all-fall-down-sometimes.blogspot.com
2. http://loveisntalwaysfairbvb.blogspot.com
3. http://iwilldieforyouelizabeth.blogspot.com
4. http://lost-in-all-bvb.blogspot.com
5. http://saviour-taylor.blogspot.com
Moje pytania:
1. Co robisz by mieć większą wenę do pisania fan fiction?
2. Czym się interesujesz?
3. Masz zamiar coś jeszcze napisać?
4. Aktualnie ulubiona piosenka?
5. Ulubiony film?
6. Największy lęk z dzieciństwa?
7. Umiałabyś nie słuchać muzyki?
8. Lubisz siebie?
9. Ideał drugiej połówki?
10. Ulubione zespoły?
piątek, 11 kwietnia 2014
Facebook, Twitter, Instagram, Tumblr...
Witajcie kochani, tęskniliście? <3
Jak widzicie postanowiłam się wam "ujawnić" :D Dziwnie to zabrzmiało XD Ale dobra tak BTW podaje wam moje profile, z których używam ;) Możecie w komentarzach wpisywać swoje profile, zaproszę, zaobserwuję, wszystko ;3 A rozdział może pojawi się w ten weekend albo w tygodniu ;*
Ps. Nie przestraszcie się mojego okropnego ryja XD
1. http://www.facebook.com/linka.TH.99
2. http://www.twitter.com/PurdyBlackGirl
3. http://instagram.com/calleypurdygirl
4. http://calleypurdykaulitz.tumblr.com
Jak widzicie postanowiłam się wam "ujawnić" :D Dziwnie to zabrzmiało XD Ale dobra tak BTW podaje wam moje profile, z których używam ;) Możecie w komentarzach wpisywać swoje profile, zaproszę, zaobserwuję, wszystko ;3 A rozdział może pojawi się w ten weekend albo w tygodniu ;*
Ps. Nie przestraszcie się mojego okropnego ryja XD
1. http://www.facebook.com/linka.TH.99
2. http://www.twitter.com/PurdyBlackGirl
3. http://instagram.com/calleypurdygirl
4. http://calleypurdykaulitz.tumblr.com
sobota, 15 marca 2014
Rozdział 12
Impreza sylwestrowa
*Perspektywa Andy'ego*
Wszyscy się bardzo dobrze bawili, tańczyli, pili, większość urządziła sobie konkurs karaoke, Calley od razu wzięła mikrofon, gitarę elektryczną i zaczęła śpiewać swoją piosenkę. Kiedy skończyła wszyscy zaczęli klaskać i piszczeć z zachwytu. Później wystąpiła z Juliet i zaśpiewały razem Wild Child oraz parę innych piosenek od mojej dziewczyny zespołu.
Połowa imprezy minęła na tańcach, różnych zabawach, czasami też zdarzały się dziewczyny, które tańczyły na barze ocierając się o siebie. Alkohol lał się litrami, nikt nie wiedział co robi, ale za to ludzie jeszcze bardziej się bawili i o to właśnie chodziło.
*Perspektywa Karoliny*
Impreza była wspaniała, dawno nie czułam się tak dobrze jak dzisiaj, poznałam wielu ciekawych osób w tym Chris'a i Ricky'ego z Motionless In White, byli bardzo sympatyczny, najlepiej rozmawiało mi się z Horrorem, po paru minutach zaciągnął mnie do innego pokoju, przestraszyłam się bardzo bo nie wiedziałam co on kombinuje.
- Spokojnie mała, nic ci nie zrobię. - powiedział z lekkim uśmiechem. - Chciałem tylko z tobą pogadać na osobności bo na dole jest głośno. - usiadł obok mnie na łóżku.
- No dobrze, więc o czym chcesz pogadać? - zapytałam już nieco uspokojona.
- No wiesz, to trochę trudne dla mnie. - podrapał się po głowie.
- Wyrzuć to z siebie, powiedz od razu, prosto z mostu.
- Jesteś moją siostrą.
Gdy usłyszałam to zdanie myślałam, że oszaleję. Ja jego siostrą? To nie mogło być możliwe.
- Ale jak to? Skąd ty to możesz wiedzieć? Dobra mamy te same nazwiska, ale to nic nie znaczy. - gitarzysta nie odpowiedział tylko wręczył mi kopertę gdzie była kartka, na której było napisane moje imię inazwisko, datę oraz miejsce urodzenia, imiona, nazwiska rodziców oraz rodzeństwo. Na samej górze listu był napis "Akt urodzenia" wszystko się zgadzało, każdy wyraz, to naprawdę był mój brat.
- Ale jak to się mogło stać? - spytałam go patrząc mu w oczy. Zaczął mi opowiadać całą historię od początku, "nasza mama" nie miała pieniędzy na utrzymanie dwójki dzieći, mąż ją zostawił samą, więc od razu gdy przyszłam na świat, a Ricky miał 4 latka, oddała mnie do adopcji, a gdy wyszła na prostą próbowała mnie odzyskać, ale byłam już w Polsce, u ludzi, których uważałam za własnyc rodziców. Horror mówił to tak prawdziwie, że mu uwierzyłam, lecz dalej byłam w wielkim szoku.
- To nie jest możliwe, jak to się wszystko mogło stać? Kurwa mać! - zaczęłam ryczeć.
- Mała, nie płacz, najważniejsze jest to, że dowiedziałaś się prawdy, a ja cię wreszcie odnazłem. - przytulił mnie mocno do siebie i pocałował w czubek głowy. - Otrzył łezki i zejdź na dół bo pewnie Ash cię szuka. - uśmiechnął się.
- No dobrze...Braciszku - zaśmiałam się.
- Haha, no już siostra, idź na dół. - poszłam do reszty gości, akurat była już prawie północ, Ashley mnie znalazł i wszyscy zaczęliśmy odliczać od 10 w dół, a gdy za brzmiał dźwięk odpalanych petard pocałowałam mojego chłopaka życząc mu oraz wszystkim innym szczęśliwego nowego roku.
Gdy było już po 2 zaczęłam odpływać, alkohol lał się literami, po jakimś czasie położyłam się na kanapie i zasnęłam. Nie umiałam wytrzymać już ani chwili dłużej na nogach.
*Teraźniejszość*
Wszyscy się śmialiśmy kiedy przypominaliśmy sobie co robiliśmy w Sylwestra, każdy z nad robił jakieś dziwne rzeczy, nie pamiętaliśmy wszystkiego, ale większość tak.
- A ty Karo pamiętasz coś? - spytała się mnie Ella.
- Jestem siostrą Ricky'ego Olsona. - wszyscy wypluli na siebie swój sok który pili przy okazji brudząc też mnie.
- Co ty pierdolisz? - spytał się mnie Andy.
- Sam mi to powiedział, macie, przeczytajcie sobie. - dałam im akt urodzenia.
- Kurwa mać, ale jak to? - spytał Jake, a ja opowiedziałam mu wszystko to co Horro przekazał mnie. Bałam się teraz trochę tego kiedy zobaczę się ze swoją prawdziwą mamą. Ale Ricky miał być ze mną więc się nie bałam tak bardzo.
- Kotku, nie martw się, dobrze, że dowodziałaś się jak jest naprawdę, teraz nie będziesz już żyć w kłamstwie. - pocałował mnie w czoło i mocno przytulił.
C.D.N
*Znowu przepraszam, ale nie mam neta, a rozdział piszę z telefonu :( Wiem, napisałam krótko, beznadziejnie i takie tam, wieeeem :/ Mam nadzieję, że chociaż trochę wam się spodoba ;* *
*Perspektywa Andy'ego*
Wszyscy się bardzo dobrze bawili, tańczyli, pili, większość urządziła sobie konkurs karaoke, Calley od razu wzięła mikrofon, gitarę elektryczną i zaczęła śpiewać swoją piosenkę. Kiedy skończyła wszyscy zaczęli klaskać i piszczeć z zachwytu. Później wystąpiła z Juliet i zaśpiewały razem Wild Child oraz parę innych piosenek od mojej dziewczyny zespołu.
Połowa imprezy minęła na tańcach, różnych zabawach, czasami też zdarzały się dziewczyny, które tańczyły na barze ocierając się o siebie. Alkohol lał się litrami, nikt nie wiedział co robi, ale za to ludzie jeszcze bardziej się bawili i o to właśnie chodziło.
*Perspektywa Karoliny*
Impreza była wspaniała, dawno nie czułam się tak dobrze jak dzisiaj, poznałam wielu ciekawych osób w tym Chris'a i Ricky'ego z Motionless In White, byli bardzo sympatyczny, najlepiej rozmawiało mi się z Horrorem, po paru minutach zaciągnął mnie do innego pokoju, przestraszyłam się bardzo bo nie wiedziałam co on kombinuje.
- Spokojnie mała, nic ci nie zrobię. - powiedział z lekkim uśmiechem. - Chciałem tylko z tobą pogadać na osobności bo na dole jest głośno. - usiadł obok mnie na łóżku.
- No dobrze, więc o czym chcesz pogadać? - zapytałam już nieco uspokojona.
- No wiesz, to trochę trudne dla mnie. - podrapał się po głowie.
- Wyrzuć to z siebie, powiedz od razu, prosto z mostu.
- Jesteś moją siostrą.
Gdy usłyszałam to zdanie myślałam, że oszaleję. Ja jego siostrą? To nie mogło być możliwe.
- Ale jak to? Skąd ty to możesz wiedzieć? Dobra mamy te same nazwiska, ale to nic nie znaczy. - gitarzysta nie odpowiedział tylko wręczył mi kopertę gdzie była kartka, na której było napisane moje imię inazwisko, datę oraz miejsce urodzenia, imiona, nazwiska rodziców oraz rodzeństwo. Na samej górze listu był napis "Akt urodzenia" wszystko się zgadzało, każdy wyraz, to naprawdę był mój brat.
- Ale jak to się mogło stać? - spytałam go patrząc mu w oczy. Zaczął mi opowiadać całą historię od początku, "nasza mama" nie miała pieniędzy na utrzymanie dwójki dzieći, mąż ją zostawił samą, więc od razu gdy przyszłam na świat, a Ricky miał 4 latka, oddała mnie do adopcji, a gdy wyszła na prostą próbowała mnie odzyskać, ale byłam już w Polsce, u ludzi, których uważałam za własnyc rodziców. Horror mówił to tak prawdziwie, że mu uwierzyłam, lecz dalej byłam w wielkim szoku.
- To nie jest możliwe, jak to się wszystko mogło stać? Kurwa mać! - zaczęłam ryczeć.
- Mała, nie płacz, najważniejsze jest to, że dowiedziałaś się prawdy, a ja cię wreszcie odnazłem. - przytulił mnie mocno do siebie i pocałował w czubek głowy. - Otrzył łezki i zejdź na dół bo pewnie Ash cię szuka. - uśmiechnął się.
- No dobrze...Braciszku - zaśmiałam się.
- Haha, no już siostra, idź na dół. - poszłam do reszty gości, akurat była już prawie północ, Ashley mnie znalazł i wszyscy zaczęliśmy odliczać od 10 w dół, a gdy za brzmiał dźwięk odpalanych petard pocałowałam mojego chłopaka życząc mu oraz wszystkim innym szczęśliwego nowego roku.
Gdy było już po 2 zaczęłam odpływać, alkohol lał się literami, po jakimś czasie położyłam się na kanapie i zasnęłam. Nie umiałam wytrzymać już ani chwili dłużej na nogach.
*Teraźniejszość*
Wszyscy się śmialiśmy kiedy przypominaliśmy sobie co robiliśmy w Sylwestra, każdy z nad robił jakieś dziwne rzeczy, nie pamiętaliśmy wszystkiego, ale większość tak.
- A ty Karo pamiętasz coś? - spytała się mnie Ella.
- Jestem siostrą Ricky'ego Olsona. - wszyscy wypluli na siebie swój sok który pili przy okazji brudząc też mnie.
- Co ty pierdolisz? - spytał się mnie Andy.
- Sam mi to powiedział, macie, przeczytajcie sobie. - dałam im akt urodzenia.
- Kurwa mać, ale jak to? - spytał Jake, a ja opowiedziałam mu wszystko to co Horro przekazał mnie. Bałam się teraz trochę tego kiedy zobaczę się ze swoją prawdziwą mamą. Ale Ricky miał być ze mną więc się nie bałam tak bardzo.
- Kotku, nie martw się, dobrze, że dowodziałaś się jak jest naprawdę, teraz nie będziesz już żyć w kłamstwie. - pocałował mnie w czoło i mocno przytulił.
C.D.N
*Znowu przepraszam, ale nie mam neta, a rozdział piszę z telefonu :( Wiem, napisałam krótko, beznadziejnie i takie tam, wieeeem :/ Mam nadzieję, że chociaż trochę wam się spodoba ;* *
6 komentarzy = nowy rozdział.
Czytasz = komentujesz. Wystarczy napisać "czytam".
poniedziałek, 13 stycznia 2014
Rozdział 11
Miesiąc później...
*Perspektywa Andy'ego*
Karo przeniosła się do LA i zamieszkała u nas w domu razem z resztą Brides'ów, Juliet, Ellą, Sammi i Lauren. Reszta dziewczyn bardzo ją polubiła, a najbardziej Sammi, wszystkie spędzały ze sobą dużo czasu. Calley dalej pracowała jako tatuażystka i piercerka, czasami i nam robiła jakieś dzieła i wychodziły perfekcyjnie. Heh, ma dziewczyna talent. Karolina nadal była z Ashley'em, fani dowiedzieli się o nich niecały miesiąc temu i przyjęli to jakoś normalnie.
Dzisiaj była wigilia, więc wszyscy sprzątaliśmy dom, ubieraliśmy choinkę, pakowali prezenty i inne takie duperele, zajęło nam to parę godzin, bo wczoraj była niezła impreza i był malutki bałagan, ale jakoś daliśmy wszyscy radę. Przed 18 zdążyliśmy przygotować wszystko i zasiedliśmy przy stole składając sobie wcześniej życzenia.
*Perspektywa Karoliny*
Już miesiąc mieszkałam w Los Angeles z chłopakami i ich dziewczynami i muszę przyznać, że bardzo dobrze mi z nimi. Święta były już dzisiaj, cała kolacja obeszła się bez wyzwisk oraz bitwy na jedzenie i bardzo dobrze bo u nas zdarzało się to coraz częściej, chyba tylko ja byłam ogarnięta w tym domu bo dziewczyny jebały się tym jedzeniem razem z nimi, a dobra nie ważne. Rozdaliśmy sobie prezenty...Ja każdemu z chłopaków dałam po koszulce ze śmiesznymi napisami oraz naszym zdjęciem w ramce, a Ashley'owi podarowałam wisiorek z gwiazdką z wyrytą literą "K". Dziewczyną dałam po sukience, każdej w innej kolorze, Juliet dostała czarną, Sammi blado różową, Lauren czerwoną, a Ella białą, ja dostałam od Ash'a koszulkę z napisem "Purdy Girl" i srebrną bransoletkę z naszymi imionami, była bardzo piękna, wigilia skończyła się na jakimś świątecznym filmie i wszyscy poszliśmy spać.
*Sylwester*
*Perspektywa Christian'a*
Dom urządzony, szampan przygotowany, goście przyszli, więc pora zaczynać imprezę sylwestrową. Wszyscy piliśmy chociaż nie było jeszcze północy, tańczyliśmy, a inni na górze się ruchali bo nie mieli co innego do roboty. Po paru godzinach zbliżała się północ, wszyscy zaczęliśmy odliczać od 10 w dół, po chwili na dworze było słychać fajerwerki, wszystkie pary zaczęły się całować, więc ja nie byłem gorszy i pocałowałem swoją Lauren, Andy się całował z Juliet, Ashley z Calley i tak dalej.
O 4 w nocy wszyscy goście się już zmyli i została tylko nasza 10, każdy był pijany w 3 dupy i spał w każdym zakątku domu.
*Perspektywa Ashley'a*
Leżałem na podłodze, łeb mnie napierdalał w chuj mocno do tego nie wiedziałem, gdzie moja dziewczyna, dobra widzę ją, leży sobie na kanapie głową w dół, wstałem ledwie z parkietu, podniosłem moją ukochaną i ułożyłem głowę na jej kolanach, a ona przytuliła się do mojego ciała.Uśmiechnąłem się do siebie i pocałowałem czubek jej głowy, zaniosłem ją do łóżka i położyłem się obok niej bo nie chciała się ode mnie "odkleić", znowu się uśmiechnąłem i zasnąłem z nią.
*Parę godzin później*
*Perspektywa Karoliny*
Prawie nic nie pamiętałam co się działo na imprezie, wiem, że było dużo alkoholu, tańca i petard, więcej sobie nie przypominam. Spałam sobie smacznie aż ktoś zaczął mnie szturchać w ramie.
- Mamo, jeszcze 5 minut, nie chce mi się iść do szkoły. - powiedziałam w swoim ojczystym języku.
- What the fuck?! - usłyszałam głos Jinxx'a
- Sorry stary. Co chciałeś? - otarłam zmęczone oczy, a Jeremy zaczął się ze mnie śmiać.
- I z czego tak rżysz? - spojrzałam na niego jak na idiotę.
- Z ciebie czarnuchu. - leżał na podłodze.
- Jaki czarnuchu, o co ci chodzi? - spojrzałam na siebie w lusterku i sama zaczęłam się śmiać jak głupia, moje oczy były całe czarne od wczorajszego makijażu, którego zapomniałam zmyć. - O ja pierdole jak ja wyglądam. - dalej się śmiałam, ale już nieco mniej.
- Chodźmy na dół do reszty, jestem ciekawy jak oni zareagują.
- No spoko. - ubrałam jakieś świeże ciuchy ułożyłam włosy i zeszłam razem z gitarzystą na dół do naszej rodzinki.
Chłopacy dziwnie się na mnie popatrzyli, ale po chwili zaczęli się głośno śmiać, a dziewczyny strzeliły facepalma.
- Tak, wiem, jestem piękna. - zaśmiałam się.
- Dla mnie najpiękniejsza na świecie. - powiedział Ashley i pocałował mnie w policzek na powitanie.
- Tak, tak. Co na śniadanie? - usiadłam na krześle w kuchni.
- Jajeczniczka. - odpowiedzieli wszyscy, w sumie zawsze na śniadanie jedliśmy jajecznicę, więc nie potrzebnie się pytałam.
Resztę (późnego) poranka spędziliśmy na przypominaniu sobie co robiliśmy w sylwestra, okazało się, że ja rozmawiałam z Chris'em Motionless'em i Ricky'm Horrorem, musiałam być nieźle wstawiona, że tego nie pamiętam, już się boję czego dowiem się później.
----------------------------------------------------------
Przepraszam was za to, że nie pisałam, ale brat weny i neta, ale jakoś udało mi się napisać :D Nie wiem, kiedy dokładnie pojawi się kolejny rozdział, ale mam nadzieję, że już niedługo ;* Życzę wam miłego czytania
;)
*Perspektywa Andy'ego*
Karo przeniosła się do LA i zamieszkała u nas w domu razem z resztą Brides'ów, Juliet, Ellą, Sammi i Lauren. Reszta dziewczyn bardzo ją polubiła, a najbardziej Sammi, wszystkie spędzały ze sobą dużo czasu. Calley dalej pracowała jako tatuażystka i piercerka, czasami i nam robiła jakieś dzieła i wychodziły perfekcyjnie. Heh, ma dziewczyna talent. Karolina nadal była z Ashley'em, fani dowiedzieli się o nich niecały miesiąc temu i przyjęli to jakoś normalnie.
Dzisiaj była wigilia, więc wszyscy sprzątaliśmy dom, ubieraliśmy choinkę, pakowali prezenty i inne takie duperele, zajęło nam to parę godzin, bo wczoraj była niezła impreza i był malutki bałagan, ale jakoś daliśmy wszyscy radę. Przed 18 zdążyliśmy przygotować wszystko i zasiedliśmy przy stole składając sobie wcześniej życzenia.
*Perspektywa Karoliny*
Już miesiąc mieszkałam w Los Angeles z chłopakami i ich dziewczynami i muszę przyznać, że bardzo dobrze mi z nimi. Święta były już dzisiaj, cała kolacja obeszła się bez wyzwisk oraz bitwy na jedzenie i bardzo dobrze bo u nas zdarzało się to coraz częściej, chyba tylko ja byłam ogarnięta w tym domu bo dziewczyny jebały się tym jedzeniem razem z nimi, a dobra nie ważne. Rozdaliśmy sobie prezenty...Ja każdemu z chłopaków dałam po koszulce ze śmiesznymi napisami oraz naszym zdjęciem w ramce, a Ashley'owi podarowałam wisiorek z gwiazdką z wyrytą literą "K". Dziewczyną dałam po sukience, każdej w innej kolorze, Juliet dostała czarną, Sammi blado różową, Lauren czerwoną, a Ella białą, ja dostałam od Ash'a koszulkę z napisem "Purdy Girl" i srebrną bransoletkę z naszymi imionami, była bardzo piękna, wigilia skończyła się na jakimś świątecznym filmie i wszyscy poszliśmy spać.
*Sylwester*
*Perspektywa Christian'a*
Dom urządzony, szampan przygotowany, goście przyszli, więc pora zaczynać imprezę sylwestrową. Wszyscy piliśmy chociaż nie było jeszcze północy, tańczyliśmy, a inni na górze się ruchali bo nie mieli co innego do roboty. Po paru godzinach zbliżała się północ, wszyscy zaczęliśmy odliczać od 10 w dół, po chwili na dworze było słychać fajerwerki, wszystkie pary zaczęły się całować, więc ja nie byłem gorszy i pocałowałem swoją Lauren, Andy się całował z Juliet, Ashley z Calley i tak dalej.
O 4 w nocy wszyscy goście się już zmyli i została tylko nasza 10, każdy był pijany w 3 dupy i spał w każdym zakątku domu.
*Perspektywa Ashley'a*
Leżałem na podłodze, łeb mnie napierdalał w chuj mocno do tego nie wiedziałem, gdzie moja dziewczyna, dobra widzę ją, leży sobie na kanapie głową w dół, wstałem ledwie z parkietu, podniosłem moją ukochaną i ułożyłem głowę na jej kolanach, a ona przytuliła się do mojego ciała.Uśmiechnąłem się do siebie i pocałowałem czubek jej głowy, zaniosłem ją do łóżka i położyłem się obok niej bo nie chciała się ode mnie "odkleić", znowu się uśmiechnąłem i zasnąłem z nią.
*Parę godzin później*
*Perspektywa Karoliny*
Prawie nic nie pamiętałam co się działo na imprezie, wiem, że było dużo alkoholu, tańca i petard, więcej sobie nie przypominam. Spałam sobie smacznie aż ktoś zaczął mnie szturchać w ramie.
- Mamo, jeszcze 5 minut, nie chce mi się iść do szkoły. - powiedziałam w swoim ojczystym języku.
- What the fuck?! - usłyszałam głos Jinxx'a
- Sorry stary. Co chciałeś? - otarłam zmęczone oczy, a Jeremy zaczął się ze mnie śmiać.
- I z czego tak rżysz? - spojrzałam na niego jak na idiotę.
- Z ciebie czarnuchu. - leżał na podłodze.
- Jaki czarnuchu, o co ci chodzi? - spojrzałam na siebie w lusterku i sama zaczęłam się śmiać jak głupia, moje oczy były całe czarne od wczorajszego makijażu, którego zapomniałam zmyć. - O ja pierdole jak ja wyglądam. - dalej się śmiałam, ale już nieco mniej.
- Chodźmy na dół do reszty, jestem ciekawy jak oni zareagują.
- No spoko. - ubrałam jakieś świeże ciuchy ułożyłam włosy i zeszłam razem z gitarzystą na dół do naszej rodzinki.
Chłopacy dziwnie się na mnie popatrzyli, ale po chwili zaczęli się głośno śmiać, a dziewczyny strzeliły facepalma.
- Tak, wiem, jestem piękna. - zaśmiałam się.
- Dla mnie najpiękniejsza na świecie. - powiedział Ashley i pocałował mnie w policzek na powitanie.
- Tak, tak. Co na śniadanie? - usiadłam na krześle w kuchni.
- Jajeczniczka. - odpowiedzieli wszyscy, w sumie zawsze na śniadanie jedliśmy jajecznicę, więc nie potrzebnie się pytałam.
Resztę (późnego) poranka spędziliśmy na przypominaniu sobie co robiliśmy w sylwestra, okazało się, że ja rozmawiałam z Chris'em Motionless'em i Ricky'm Horrorem, musiałam być nieźle wstawiona, że tego nie pamiętam, już się boję czego dowiem się później.
----------------------------------------------------------
Przepraszam was za to, że nie pisałam, ale brat weny i neta, ale jakoś udało mi się napisać :D Nie wiem, kiedy dokładnie pojawi się kolejny rozdział, ale mam nadzieję, że już niedługo ;* Życzę wam miłego czytania
;)
6 komentarzy = nowy rozdział.
Czytasz = komentujesz. Wystarczy napisać "czytam".
Subskrybuj:
Posty (Atom)