*Perspektywa Andy'ego*
Karo przeniosła się do LA i zamieszkała u nas w domu razem z resztą Brides'ów, Juliet, Ellą, Sammi i Lauren. Reszta dziewczyn bardzo ją polubiła, a najbardziej Sammi, wszystkie spędzały ze sobą dużo czasu. Calley dalej pracowała jako tatuażystka i piercerka, czasami i nam robiła jakieś dzieła i wychodziły perfekcyjnie. Heh, ma dziewczyna talent. Karolina nadal była z Ashley'em, fani dowiedzieli się o nich niecały miesiąc temu i przyjęli to jakoś normalnie.
Dzisiaj była wigilia, więc wszyscy sprzątaliśmy dom, ubieraliśmy choinkę, pakowali prezenty i inne takie duperele, zajęło nam to parę godzin, bo wczoraj była niezła impreza i był malutki bałagan, ale jakoś daliśmy wszyscy radę. Przed 18 zdążyliśmy przygotować wszystko i zasiedliśmy przy stole składając sobie wcześniej życzenia.
*Perspektywa Karoliny*
Już miesiąc mieszkałam w Los Angeles z chłopakami i ich dziewczynami i muszę przyznać, że bardzo dobrze mi z nimi. Święta były już dzisiaj, cała kolacja obeszła się bez wyzwisk oraz bitwy na jedzenie i bardzo dobrze bo u nas zdarzało się to coraz częściej, chyba tylko ja byłam ogarnięta w tym domu bo dziewczyny jebały się tym jedzeniem razem z nimi, a dobra nie ważne. Rozdaliśmy sobie prezenty...Ja każdemu z chłopaków dałam po koszulce ze śmiesznymi napisami oraz naszym zdjęciem w ramce, a Ashley'owi podarowałam wisiorek z gwiazdką z wyrytą literą "K". Dziewczyną dałam po sukience, każdej w innej kolorze, Juliet dostała czarną, Sammi blado różową, Lauren czerwoną, a Ella białą, ja dostałam od Ash'a koszulkę z napisem "Purdy Girl" i srebrną bransoletkę z naszymi imionami, była bardzo piękna, wigilia skończyła się na jakimś świątecznym filmie i wszyscy poszliśmy spać.
*Sylwester*
*Perspektywa Christian'a*
Dom urządzony, szampan przygotowany, goście przyszli, więc pora zaczynać imprezę sylwestrową. Wszyscy piliśmy chociaż nie było jeszcze północy, tańczyliśmy, a inni na górze się ruchali bo nie mieli co innego do roboty. Po paru godzinach zbliżała się północ, wszyscy zaczęliśmy odliczać od 10 w dół, po chwili na dworze było słychać fajerwerki, wszystkie pary zaczęły się całować, więc ja nie byłem gorszy i pocałowałem swoją Lauren, Andy się całował z Juliet, Ashley z Calley i tak dalej.
O 4 w nocy wszyscy goście się już zmyli i została tylko nasza 10, każdy był pijany w 3 dupy i spał w każdym zakątku domu.
*Perspektywa Ashley'a*
Leżałem na podłodze, łeb mnie napierdalał w chuj mocno do tego nie wiedziałem, gdzie moja dziewczyna, dobra widzę ją, leży sobie na kanapie głową w dół, wstałem ledwie z parkietu, podniosłem moją ukochaną i ułożyłem głowę na jej kolanach, a ona przytuliła się do mojego ciała.Uśmiechnąłem się do siebie i pocałowałem czubek jej głowy, zaniosłem ją do łóżka i położyłem się obok niej bo nie chciała się ode mnie "odkleić", znowu się uśmiechnąłem i zasnąłem z nią.
*Parę godzin później*
*Perspektywa Karoliny*
Prawie nic nie pamiętałam co się działo na imprezie, wiem, że było dużo alkoholu, tańca i petard, więcej sobie nie przypominam. Spałam sobie smacznie aż ktoś zaczął mnie szturchać w ramie.
- Mamo, jeszcze 5 minut, nie chce mi się iść do szkoły. - powiedziałam w swoim ojczystym języku.
- What the fuck?! - usłyszałam głos Jinxx'a
- Sorry stary. Co chciałeś? - otarłam zmęczone oczy, a Jeremy zaczął się ze mnie śmiać.
- I z czego tak rżysz? - spojrzałam na niego jak na idiotę.
- Z ciebie czarnuchu. - leżał na podłodze.
- Jaki czarnuchu, o co ci chodzi? - spojrzałam na siebie w lusterku i sama zaczęłam się śmiać jak głupia, moje oczy były całe czarne od wczorajszego makijażu, którego zapomniałam zmyć. - O ja pierdole jak ja wyglądam. - dalej się śmiałam, ale już nieco mniej.
- Chodźmy na dół do reszty, jestem ciekawy jak oni zareagują.
- No spoko. - ubrałam jakieś świeże ciuchy ułożyłam włosy i zeszłam razem z gitarzystą na dół do naszej rodzinki.
Chłopacy dziwnie się na mnie popatrzyli, ale po chwili zaczęli się głośno śmiać, a dziewczyny strzeliły facepalma.
- Tak, wiem, jestem piękna. - zaśmiałam się.
- Dla mnie najpiękniejsza na świecie. - powiedział Ashley i pocałował mnie w policzek na powitanie.
- Tak, tak. Co na śniadanie? - usiadłam na krześle w kuchni.
- Jajeczniczka. - odpowiedzieli wszyscy, w sumie zawsze na śniadanie jedliśmy jajecznicę, więc nie potrzebnie się pytałam.
Resztę (późnego) poranka spędziliśmy na przypominaniu sobie co robiliśmy w sylwestra, okazało się, że ja rozmawiałam z Chris'em Motionless'em i Ricky'm Horrorem, musiałam być nieźle wstawiona, że tego nie pamiętam, już się boję czego dowiem się później.
----------------------------------------------------------
Przepraszam was za to, że nie pisałam, ale brat weny i neta, ale jakoś udało mi się napisać :D Nie wiem, kiedy dokładnie pojawi się kolejny rozdział, ale mam nadzieję, że już niedługo ;* Życzę wam miłego czytania
;)
6 komentarzy = nowy rozdział.
Czytasz = komentujesz. Wystarczy napisać "czytam".
Czemu taki krótki rozdział i czemu wszystko jest w takim skrócie? Zamysł dobry, ale więcej rozpisz akcję co się działo w sylwestra, co było na wigilii etc. :)
OdpowiedzUsuńCzekam na 12 rozdział i weny życzę. <3
Nie mam weny na komentarz, więc.. czytam i czekam na następny rozdział c:
OdpowiedzUsuńCzytając ten rozdział można sobie poprzypominać co się robiło w Sylwestra, taak... co za piękne czasy... całą noc śmiać się ze słowa "próchno"....
OdpowiedzUsuńEj, za bardzo się rozpisuję! Rozdział fajny, ale szkoda, że nie rozwinęłaś go.
Do następnego ;*
Nie no, radośnie tam u nich. ;D Mam nadzieję, że się coś zadzieje niedługo, co ? XD No, czekam. ;*
OdpowiedzUsuńciekawe :) prosze o nexta :)
OdpowiedzUsuńCzytam... Zajebisty rozdział!.. Życzę weny na kolejny... ;*
OdpowiedzUsuńCzekam na next'a :) ciekawe jak tam z Ash'em i Karoliną
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie na nowy rozdział :)
wretchedanddivinelove.blogspot.com
Hahaha xd tak slabo? Mam napisac tylko ,,czytam"? To za malo ;____; rozpisz troszeczke bo jestem ciekaa sama nie chce wymyslac bo to nie moje opowiadanie. Niemiej mi tego za zle :) zreszta nie jestem osoba oceniajaca. Nie mam sie do czego przyczepic bo wszystko dopracowane i super :3 bd czytac dalej ;3 moze wpadniesz? Imnotafraidtodiebvb.blogspot.com
OdpowiedzUsuńHej, nominowałam Cię do Liebster Award. Więcej informacji na moim blogu http://nobodyherobvb.blogspot.com/ :)
OdpowiedzUsuńHejka, hejka ;)
OdpowiedzUsuńNominuję cię do Liebster Award ! :)
Wpadaj na mojego bloga po więcej informacji
http://save-me-from-the-darkes-places.blogspot.com
Cudny blog, więcej optymizmu <3
Sama nie wiem, czemu zaczęłam się śmiać na wzmiankę o Ricky'm i Chrisie xD
OdpowiedzUsuń~Alayin