- O kurwa! Już 10:50! Ja się zaraz do roboty spóźnię! - zerwałam się szybko z łóżka, poprawiłam włosy, zrobiłam makijaż, na bluzkę włożyłam czerwona koszulę w kratę, trampki i szybko wybiegłam z domu wprost do studia...
Była 10:57, dzięki bogu jeszcze nie otworzono salonu, weszłam do środka przepraszając od razu szefa za spóźnienie, na szczęście nie był zły. Wypuściłam powietrze z ust i spojrzałam na książkę z rezerwacjami. Moja szczęka była już na pewno na podłodze albo głębiej (That's what she said XDDD) na liście były same gwiazdy, które uwielbiałam, a dokładniej Ben Bruse, Ronnie Radke (od autorki: Tak byli na imprezie bohaterki, ale nie rozmawiali ze sobą nie więcej niż 3 minuty ;3), Lexus Amanda (albo na odwrót, nie wiem XD), Maria Brink, Kuza, Oliver Sykes.
- No to muszę się dzisiaj wziąć do roboty - pomyślałam i czekałam na pierwszego klienta.
Minęły jakieś 4 godziny, zdąrzyłam obsłużyć dwóch klientów wymienionych według listy. Podczas trwania mojej przerwy siedziałam na krześle i robiłam sobie nowy tatuaż, były to 3 gwiazdki na moim lewym ramieniu, dokładnie identyczne jakie miał Ashley. Tak samo jak on uwielbiałam gwiazdy, zaraz po tatuażu na obojczyku zrobiłam sobie kilka małych gwiazdek na biodrze.
- Cudna dziara - stwierdziła jakaś kobieta w brązowych włosach, zorientowałam się, że to Lexus (albo Amanda, ja kurwa nie wiem XDDDD)
- Dziękuję bardzo - uśmiechnęłam się do niej lekko. - Co byś chciała dzisiaj? - założyłam rękawiczki.
- Mały trójkącik na dłoni. - wskazała miejsce i podała wzór.
- Bardzo ciekawy - stwierdziłam - No dobrze, to usiądź tu na krześle, a ja za sekundkę będę. - podeszłam do biurka, żeby odrysować wzór. Po chwili skończyłam i wróciłam do mojej idolki rozmawiając z nią na rożne tematy.
Poznała mnie z piosenki Angel Eyes i spytała się mnie, czy nie chciałabym z nią zaśpiewać. Zgodziłam się, bardzo chciałam nagrać coś z jedną z moich ulubionych wokalistek, była dla mnie wzorem. Powiedziała, że piosenka już jest oraz muzyka i tylko jednego damskiego głosu brakuje i stwierdziła, że ja świetnie się do tego nadaję, miał być tam ktoś jeszcze, ale mi nie powiedziała kto. No trudno, jakoś to zniosę. Amanda podziękowała mi na tatuaż i dała swoją wizytówkę, a ja jej dałam swoją. Na pożegnianie mocno mnie przytuliła i wyszła mówiąc, że odezwie się za parę dni.
W ciągu tych paru godzin obsłużyłam resztę moich klientów, wszyscy gratulowali mi za wykonanie dobrej roboty w teledysku i świetnego głosu, ale gdy spojrzałam na Mike'a Kuzę to prawie pomyliłabym go z Chris'em, byli bardzo do siebie podobni, ale było parę rzeczy różniących ich, dzięki czemu mogłam ich rozpoznać. Motionless miał 3 kolczyki w wardze, mniejsze tunele i nie miał ich w nosie jak Kuza.
Przyszedł czas na ostatniego "pacjenta" czyli pana Sykes'a. Chłopak gdy wszedł od razu się do mnie uśmiechnął.
- Widzę, że dzisiaj Pani Purdy mnie obsłuży. - zaśmiał się. - I wszystkego najlepszego, spóźnione, ale szczere. - przytulił mnie i dał mi podpisane przez chłopaków płyty jego zespołu Bring Me The Horizon: Count Your Blessings, Suicide Season oraz There Is a Hell, Believe Me I've Seen It. There Is a Heaven, Let's Keep It a Secret (dłuższej nazwy nie mogli wymyśleć ;_____;).
- Dziękuję ci bardzo! - wzięłam od niego prezent. - A czemu nie ma Sempiternal?
- Słyszałem, że nie za bardzo za nią przepadasz - znowu ten jego słodki uśmiech.
- I dobrze słyszałeś - odłożyłam albumy na biurko. - Przyszłeś pogadać?
- Niee! Przyszedłem na nową dziarę! - powiedział z entuzjazmem.
- Zmieścisz tam coś jeszcze na swoim ciele? A może dla odmiany chcesz na penisie? (Przepraszam Dreamer, ale ten wątek z tatuażem strasznie mi się spodobał i musiałam go tu wstawić XD Idealnie pasuje XD) - zaczęłam się śmiać, a Oli razem ze mną.
- W sumie to nie jest zły pomysł, ale mam nadzieję, że mi nic nie uszkodzisz - zasłonił swoje krocze.
- Na mnie możesz liczyć - poklepałam go po ramieniu. - A tak serio to gdzie chcesz? - oparłam się o skórzaną leżankę, na której obsługiwałam klientów.
- Chyba na łydce się gdzieś znajdzie - ściągnął buta i podwinął nogawkę od swoich spodni. - Tak, a nawet ¼ łydki jest wolna. ZWYCIĘSTWO! - skacze z radości.
- To co tam chcesz mieć? - zaczęłam coś pisać w notesie, który trzymałam w ręku.
- Dmuchawca, z którego później robią się nutki. - spojrzałam na niego jak na debila. - Dobra, napis "Sleepwalking" - znów ta sama mina. - "This Is Sempiternal" - rozłożyłam ręce na piersi. - Doobraa..Głowę słodkiego tęczowego jednorożca i pod nim napis "I ♥ unicorns" - powiedział dziewczęcym głosem.
- To no to już w twoim stylu. - wybrałam mu konika i zaczęłam robić tatuaż. Jakieś 2 i pół godziny później skończyłam.
- Gotowe! Podoba ci się? - zapytałam zdejmując rękawiczki i odkładając cały sprzęt.
- Zajebisty! Dziękuję mała! - dał mi buziaka w policzek.
- Do usług. Tylko nie bierz tego poważnie! - od razu spoważniałam
- Śkoda - zaseplenił.
- Masz Hannah'ę, nią się zajmij - zaśmiałam się.
- W sumie racja. To do zobaczenia znowu, kiedyś i jeszcze 666 lat szatanie i pozdrów resztę Brides'ów - mooocno mnie przytulił do siebie.
- Dziękuję ci pisanko, jasne, że pozdrowię. Papa. - pomachałam mu i padłam zmęczona na biurko.
*Kilka godzin później*
Padam na twarz! Nigdy w życiu się tak nie na pracowałam, jeszcze czeka mnie nagrywanie piosenki z Amandą i trasa, ale warto. Nareszcie moje marzenia się spełniają!
Po pracy poszłam razem z moją gitarą się przejść po mieście, właśnie zbliżałam się do jakiegoś lasu i zastanawiałam się czy wejść do niego czy nie? Po długim myśleniu postanowiłam, że co mi zaszkodzi. Szłam coraz dalej, aż zauważyłam jakieś jeziorko, a nad nim mały drewniany most, usiadłam na jego środku i wyciągnęłam gitarę oraz mój notes z piosenkami. Wzięłam długopis i zaczęłam pisać to co od razu mi przyszło do głów, później wymyśliłam do tego muzykę i wyszła mi akurat taka nieco smutna.
- Here we are and I can't think from all the pills, hey
Start the car and take me home
Here we are and you're too drunk to hear a word I say
Start the car and take me home - zapisałam nuty w zeszycie i postanowiłam zastanowić się nad refrenem, po chwili spojrzałam do góry, było już bardzo ciemno, a gwiazdy oświetlały całe niebo, wtedy coś mnie olśniło. Chwyciłam gitarę do rąk.
- Just tonight I will stay
And we'll throw it all awayWhen the light hits your eyes
It's telling me I'm right
And if I, I am through
That it's all because of you
Just tonight.* - uśmiechnęłam się do siebie będąc dumna ze swojej pracy aż usłyszałam skrzypnięcie na moście. Spojrzałam w tamtą stronę i zobaczyłam wysokiego chłopaka, miał czarne nawet długie nastroszone włosy, kilka kosmyków były białe i ciemny makijaż, był bardzo przystojny.
- Przepraszam, nie chciałem cię przestraszyć, tylko patrzałem jak śpiewasz. Masz wielki talent! - zaczął mnie chwalić.
- Nic się nie stało i dzięki. Co tutaj robisz o tej porze? - spytałam poklepując miejsce obok mnie, żeby usiadł.
- Pomyśleć, zawsze jak mi smutno to przychodzę tutaj. A ty? Jeszcze nigdy cię tutaj nie widziałem. - uśmiechnął się lekko. Miał słodki uśmiech.
- Przypadkiem tu trafiłam, nie chciałam po pracy wracać od razu do domu, więc przeszłam się po mieście i znalazłam to miejsce, jest piękne. A tak w ogóle to jestem...
- Karolina Calley Olson. - przerwał mi. - Wiem, znam cię z piosenki Angel Eyes, świetnie zagrałaś i masz cudowny głos jak wcześniej wspomniałem - uścisnął moją dłoń, którą mu wcześniej podałam. - Ja jestem Daniel. - uśmiechnął się ponownie do mnie.
- Ładne imię i serio podobała ci się moja piosenka? Jeśli to piosenką można nazwać. - dmuchnęłam w swoją grzywkę.
- Jest zajekurwabista, tak samo jak reszta twoich wykonów - puścił mi oczko.
- Zabije go kiedyś - spojrzałam do góry i się cicho zaśmiałam.
Pogadałam jeszcze z Danielem z jakąś godzinkę aż niestety musiałam wracać. Wstaliśmy i zeszliśmy z mostu, a w oddali ujrzałam...Chris'a?! What the fuck?!
- Młody, ale dostaniesz wpierdol od matki. - spojrzał na mojego towarzysza. - A ty od Brides'ów' - tym razem zwrócił się do mnie.
- Czekaj, czekaj, bo ja już nie ogarniam. Ty go znasz? - wskazałam na tapira, ale ładne przezwisko.
- To mój młodszy brat - stwierdził
- What the fucking hell! O.O Co ty do mnie mówisz?! - moje oczy chyba wyszły z orbit.
- Nie mówił ci? Ładnie to tak okłamywać moją uko...Eee..Moją przyjaciółkę? - odezwał się do brata.
- To ile ty masz lat? - spojrzałam na "Młodego".
- 19, przepraszam, że ci nie powiedziałem. - usłyszałam w jego głosie ból i żal.
- No okej...- westchnęłam i spojrzałam na Motionless'a. - Skoro mam wpierdol, to ja lepiej już pójdę - wzięłam moją gitarę i zrobiłam kilka kroków w przód, ale poczułam czyjąś dłoń na swojej.
- Odwiozę cię, nie pozwolę, żebyś chodziła sama o tak późnej porze, jeszcze może ci się coś stać. - objął mnie w tali.
- Dziękuję - uśmiechnęłam się lekko i razem z jego bratem wsiedliśmy do auta i najpierw pojechaliśmy pod dom Daniela, a później pod mój. Siedziałam z tyłu. W środku prawie zasypiałam, z resztą się nie dziwię, cały dzień pracowałam i grałam. Nawet nie zauważyłam, a byłam już pod moim domem, światła były zgaszone, pewnie wszyscy już spali jak zabici.
- Wszystko w porządku? - zapytał Cerulli z troską obejmując mnie ramieniem.
- Tak, tak, tylko jestem zmęczona dzisiejszym dniem. - oparłam głowę o szybę nawet na niego nie patrząc.
- Pomóc ci wejść do środka? - ponownie zadał mi pytanie.
- Dam radę. - odwróciłam głowę i sekundę później patrzałam w jego duże, piękne ciemne oczy. Nasze twarze dzieliły milimetry, przybliżyłam się do niego, pogładziłam policzek i musnęłam lekko jego usta, on za to obął mnie w pasie i pogłębił pocałunek. Odwzajemniłam to i zjechałam dłonią na jego brzuch wkładając pod jego koszulkę rękę, on zrobił to samo i zaczął powoli odpinać mój stanik, ale nie ściągając mojej bluzki. Ja szybko zdjęłam jego i usiadłam na nim okrakiem dalej go całując zjeżdżając na szyję oraz jego brzuch i żebra, przejechałam dłońmi po jego ciele, a on szybko "zerwał" ze mnie moją górną część garderoby i zmienił pozycję tak, że teraz on był na górze. Ponownie wpił się w moje usta powoli próbując odpiąć guzik moich spodni. Po chwili powróciłam na ziemię i oderwałam się od niego.
- Przepraszam, posunąłem się za daleko. - oddał mi moje rzeczy, a ja szybko się ubrałam, tak samo jak on.
- To nic, po prostu poniosło nas i tyle. Do zobaczenia kiedyś. - wyszłam z auta i szybkim krokiem wparował do domu. Udałam się do mojego i Ash'a pokoju, a mój chłopak widząc mnie rzucił mi się na szyję.
- Nawet nie wiesz jak ja się o ciebie martwiłem. - mocno mnie przytulił.
- Żyję jeszcze, nie bój się skarbie. - pogłaskałam go po głowie. - Chodź już spać, jest bardzo późno. - chciałam uniknąć setki pytań od Purdy'ego, za dużo się dziś wydarzyło, oj za dużo...
CDN...
-----------------------------
*The Pretty Reckless - Just Tonight
Nie wiem co mnie napadło, ale dzisiaj na WF jak szliśmy po lesie wpadł mi do głowy wątek z Chris'em, głupia Calley za dużo czasu spędza z Dżeremiuchem XD (Tak, ja ciebie też kocham siostra! <3 XD)
Ten rozdział dzisiaj dedykuję kochanej Unfoorgiveen, która jest tak jakby moją sąsiadką i spamuje mi ciągle na imstagramie ;3 Oraz mojemu Dżeremiuchowi! KC zboczeńcu!! XD ;*
Już myślałam, że o mnie zapomnieliście, ale dzisiaj patrzę: 8 komentarzy! Nareszcie! :D Mam nadzieję, że mnie nie zabijecie za to, że tak namieszałam w tym rozdziale ;* Bardzo się cieszę, że jedna z moich czytelniczek mieszka tak blisko mnie *___* Pozdrawiam Anonimową "A" <3 I oczywiście wam wszystkim, dziękuję wam, że jesteście i czytacie moje "bazgroły" *huuuug" ;*
To tyle, więc do zobaczenia w następnym rozdziale i liczę na dużo komentarzy ;3
Ps. W zakładce "Bohaterowie" zmieniłam zdjęcia u niektórych postaci, ale jeśli, któraś wam się nie spodoba to zmienię, albo przywrócę poprzednią ;)
Zapraszam was na mojego aska, którego założyłam na potrzeby tego i mojego drugiego bloga:
http://ask.fm/CalleyPurdy
8 komentarzy = nowy rozdział.
- Ładne imię i serio podobała ci się moja piosenka? Jeśli to piosenką można nazwać. - dmuchnęłam w swoją grzywkę.
- Jest zajekurwabista, tak samo jak reszta twoich wykonów - puścił mi oczko.
- Zabije go kiedyś - spojrzałam do góry i się cicho zaśmiałam.
Pogadałam jeszcze z Danielem z jakąś godzinkę aż niestety musiałam wracać. Wstaliśmy i zeszliśmy z mostu, a w oddali ujrzałam...Chris'a?! What the fuck?!
- Młody, ale dostaniesz wpierdol od matki. - spojrzał na mojego towarzysza. - A ty od Brides'ów' - tym razem zwrócił się do mnie.
- Czekaj, czekaj, bo ja już nie ogarniam. Ty go znasz? - wskazałam na tapira, ale ładne przezwisko.
- To mój młodszy brat - stwierdził
- What the fucking hell! O.O Co ty do mnie mówisz?! - moje oczy chyba wyszły z orbit.
- Nie mówił ci? Ładnie to tak okłamywać moją uko...Eee..Moją przyjaciółkę? - odezwał się do brata.
- To ile ty masz lat? - spojrzałam na "Młodego".
- 19, przepraszam, że ci nie powiedziałem. - usłyszałam w jego głosie ból i żal.
- No okej...- westchnęłam i spojrzałam na Motionless'a. - Skoro mam wpierdol, to ja lepiej już pójdę - wzięłam moją gitarę i zrobiłam kilka kroków w przód, ale poczułam czyjąś dłoń na swojej.
- Odwiozę cię, nie pozwolę, żebyś chodziła sama o tak późnej porze, jeszcze może ci się coś stać. - objął mnie w tali.
- Dziękuję - uśmiechnęłam się lekko i razem z jego bratem wsiedliśmy do auta i najpierw pojechaliśmy pod dom Daniela, a później pod mój. Siedziałam z tyłu. W środku prawie zasypiałam, z resztą się nie dziwię, cały dzień pracowałam i grałam. Nawet nie zauważyłam, a byłam już pod moim domem, światła były zgaszone, pewnie wszyscy już spali jak zabici.
- Wszystko w porządku? - zapytał Cerulli z troską obejmując mnie ramieniem.
- Tak, tak, tylko jestem zmęczona dzisiejszym dniem. - oparłam głowę o szybę nawet na niego nie patrząc.
- Pomóc ci wejść do środka? - ponownie zadał mi pytanie.
- Dam radę. - odwróciłam głowę i sekundę później patrzałam w jego duże, piękne ciemne oczy. Nasze twarze dzieliły milimetry, przybliżyłam się do niego, pogładziłam policzek i musnęłam lekko jego usta, on za to obął mnie w pasie i pogłębił pocałunek. Odwzajemniłam to i zjechałam dłonią na jego brzuch wkładając pod jego koszulkę rękę, on zrobił to samo i zaczął powoli odpinać mój stanik, ale nie ściągając mojej bluzki. Ja szybko zdjęłam jego i usiadłam na nim okrakiem dalej go całując zjeżdżając na szyję oraz jego brzuch i żebra, przejechałam dłońmi po jego ciele, a on szybko "zerwał" ze mnie moją górną część garderoby i zmienił pozycję tak, że teraz on był na górze. Ponownie wpił się w moje usta powoli próbując odpiąć guzik moich spodni. Po chwili powróciłam na ziemię i oderwałam się od niego.
- Przepraszam, posunąłem się za daleko. - oddał mi moje rzeczy, a ja szybko się ubrałam, tak samo jak on.
- To nic, po prostu poniosło nas i tyle. Do zobaczenia kiedyś. - wyszłam z auta i szybkim krokiem wparował do domu. Udałam się do mojego i Ash'a pokoju, a mój chłopak widząc mnie rzucił mi się na szyję.
- Nawet nie wiesz jak ja się o ciebie martwiłem. - mocno mnie przytulił.
- Żyję jeszcze, nie bój się skarbie. - pogłaskałam go po głowie. - Chodź już spać, jest bardzo późno. - chciałam uniknąć setki pytań od Purdy'ego, za dużo się dziś wydarzyło, oj za dużo...
CDN...
-----------------------------
*The Pretty Reckless - Just Tonight
Nie wiem co mnie napadło, ale dzisiaj na WF jak szliśmy po lesie wpadł mi do głowy wątek z Chris'em, głupia Calley za dużo czasu spędza z Dżeremiuchem XD (Tak, ja ciebie też kocham siostra! <3 XD)
Ten rozdział dzisiaj dedykuję kochanej Unfoorgiveen, która jest tak jakby moją sąsiadką i spamuje mi ciągle na imstagramie ;3 Oraz mojemu Dżeremiuchowi! KC zboczeńcu!! XD ;*
Już myślałam, że o mnie zapomnieliście, ale dzisiaj patrzę: 8 komentarzy! Nareszcie! :D Mam nadzieję, że mnie nie zabijecie za to, że tak namieszałam w tym rozdziale ;* Bardzo się cieszę, że jedna z moich czytelniczek mieszka tak blisko mnie *___* Pozdrawiam Anonimową "A" <3 I oczywiście wam wszystkim, dziękuję wam, że jesteście i czytacie moje "bazgroły" *huuuug" ;*
To tyle, więc do zobaczenia w następnym rozdziale i liczę na dużo komentarzy ;3
Ps. W zakładce "Bohaterowie" zmieniłam zdjęcia u niektórych postaci, ale jeśli, któraś wam się nie spodoba to zmienię, albo przywrócę poprzednią ;)
Zapraszam was na mojego aska, którego założyłam na potrzeby tego i mojego drugiego bloga:
http://ask.fm/CalleyPurdy
8 komentarzy = nowy rozdział.



Super nie mogę doczekać się kolejnego <3<3<3
OdpowiedzUsuńTo tak: za pozdrowienia dziękuję<3 W sumie nie wiem czemu podpisuję się tylko A. Ah już wiem, napisanie Ania kosztuje mnie za dużo wysiłku, ja leniwa:-( Co do rozdziału: no jak zwykle boski. Chciałabym poznać tyle gwiazd co Calley, nie mówiąc już o tatuowaniu ich. Kurcze, takiego Ronniego... Hahaha, piszę ten komentarz, oglądam MtvRocks, a tu Radke i Biersack w teledysku Bad Girls Club. To musi być jakiś znak, na bank! Kumpela powiedziała, że idealnie bym pasowała do tego Clubu... Zupełnie nie rozumiem czemu:-) Wracając, ostatnio oglądałam kilka wzorów tatuaży i najbardziej jakoś podobają mi się gwiazdki. Chris masakrycznie działa mi na nerwy. Prywatnie nic do niego nie mam. Nawet tu potrafię zrozumieć, że się zakochał czy coś. Ale On i Karolina? Nie umiem sobie tego wyobrazić. Jednak wolę Ash'a<3 i wgl nie ma tu nic do rzeczy to, że on mi się podoba:-D Będzie niezła akcja, jak Ashley dowie się, że Chris nie jest taki obojętny Karo. Nie lubię takich emocji, wolę sielankę, no, ale wtedy wszyscy umarliby z nudów.
OdpowiedzUsuńP. S. Jakie "bazgroły"???? Żartujesz sobie, prawda? A.
Zajebisty, już nie mogę się doczekać następnego ! Weny życze i oby tak dalej ! <33
OdpowiedzUsuńWedług mnie to najlepszy rozdział do tej pory, serio :D Szczególnie podoba mi się ten wątek z Motionless'em <3 I w ogóle to ciekawi mnie czy Ash się o wszystkim dowie :D Czekam na kolejny rozdział ;*
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział :) Mam tylko nadzieję ,że Ash nie będzie stroił fochów jak się dowie tylko będzie walczył o Karo. Duuuuuużo weny :****
OdpowiedzUsuńNo to nie mogę się doczekać następnego <3
OdpowiedzUsuńAha no i ten jest super :D
życze Ci dużo weny
Szybko pisz <3<3
Jestem wspomniana! Czuję się zaszczycona, moja Genderowa nazwa tyle razy wspominana XDDD Ty mi tu nie pierdol, że jakieś bazgroły, bo to jest balsam dla moich oczu, po czytaniu głupiej ksiażki.. Jest zajebisty i koniec!
OdpowiedzUsuńTy wiesz, że ja lubię zdrady.. XDDDD I tu jest świetnie opisane.. tylko tak trochę krótko...( żadna scenka nie jest dla mnie wystarczająco długa, nawet taka na cały rozdział XD)
Ash.. Dowie sie, nie dowie się.. Jak sie dowie, to będzie rzeź? Oj taaaaaak :333
Ale chyba wolę Chrisa od Asha... Nie wiem czemu XDDDD Bo tak XD
Wybacz, że taki mało składny komentarz, ale ja jak zwykle dostaję tu ADHD XDDD
Pozdrawiam i weny życzę!
Taaak, razem z Jerry jesteśmy zaszczycone.Jest mi taaak miło że tęczom rzygam. xD Ja też kceem dziarę od Karo. Kceeem kceeeem kceeem. ! To nie bazgroły. Wypluj te słowo. Co do rozdziału jest świetny jak zawsze a ten twój dezorient jest taki kochany. Młodszy brat Chrisa jest taaaki przystoojny, miły i wgl. Czemu jej nie powiedział kim jest? Co za skromność. ;D Oliii ma tutaj świetne poczucie humoru, ubóstwiam go za to. *-* Jednorożce są wszędzie ;D Osobiście wkurza mnie sama główna bohaterka bo najpierw jest z Ash'em, i wgl jest kolorowo i pięknie a później pojawia się Chris i nasza Karo leci na dwa fronty. Na kogo się zdecyduje ? Nie obstawiam, nie wiem ale przypuszczam że Chris zwycięży. Whatever. Rdz świetny kochany i wgl. Weny kotek życzę ;*
OdpowiedzUsuńWylajkowałam ci aska do magicznej liczby 2'69' lajków i oczywiście obserwuję 8|
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział i zabiję za tą (albo tę, nie mam pojęcia jak jest poprawnie) akcję z Chrisem.
Zdjęcie Juju w bohaterach *.* Jezu.. Homo for Juliet Simms.
Co jeszcze? Jezu nie mam pomysłu na porządny komentarz bo jestem zajebiście zmęczona, wybacz. Tak więc czekam i weny.
Aaaa... Jestem tu http://ask.fm/CalleyPurdy/answer/114236184503 *.*
Bazgroły? Pokaż, gdzie? Jak chcesz bazgroły to idź do mnie, a swoje rozdziały nazywaj bóstwem xD
OdpowiedzUsuńRozdział jest zajebisty, nie mogę się wysłowić c; Może to przez ten upał? xd Informuj o nowych, ok? Dobra, spadam, bo nie chcę ci tu napisać czegoś czego będe żałować xd
Papa KC <3
Twoje opowiadanie jest świetne i czekam na kolejny tu i na twoim drugim blogu :-)
OdpowiedzUsuńTyle czekałam na nowy i wreszcie jest!!! <3 Nie wiem co mam powiedzieć, bo w zasadzie wszystko już zostało powiedziane xD Ta zdrada ;___; Kurdę zrób coś z tym bo nie mogę xD Wolę Asha,Ash ma być a jak nie to...no xD Jeszcze nie wiem,ale coś wymyśle. Wypluwaj mi zaraz,że to ,,bazgroły" bo to jeden z moich ulubionych blogów i nie pizwalam go obrażać xD Ask powiadasz? Może wspólne pytania i obserwacja? :3
OdpowiedzUsuńWeny!!!!