*Perspektywa Andy'ego*
Po próbie przed koncertem poszedłem do studia, do którego zawsze chodzę. Dzisiaj studio wyglądało inaczej niż zawsze, a mianowicie była nowa pracownica. Od razu rzuciło mi się w oczy jej lewe ramie całe w tatuażach i obojczyk. Była bardzo piękna...Czekaj! Stop! Andy cioto przecież ty masz dziewczyną, opanuj się, ale muszę przyznać że była bardzo ładna.
Wszedłem do środka i uśmiechnąłem się szeroko do dziewczyny, ona chyba nie wiedziała co się dzieje. No tak, nie codziennie spotyka się swojego idola w miejscu swojej pracy.
- Nowa tu jesteś? - spytałem i usiadłem na krześle stojącym obok niej.
- Tak, pracuje tu od jakiś 2 godzin. - uśmiechnęła się. Ale ona ładnie się uśmiecha. Ja pierdole Andy OGAAAR!
- Tak też myślałem, wiesz przychodzę tutaj zawsze żeby zrobić sobie nowy tatuaż, więc się domyśliłem. - powiedziałem i przez przypadek zamiast na jej twarz spojrzałem nieco niżej. Kurwa co jest z tobą? Chyba tego nie zauważyła.
- No tak, rozumiem. - chyba jest nieśmiała bo jakoś mało mówi. I co by tu powiedzieć?
- Widać że fanka co? - tak, jak zawsze mądry Andy.
- Tak, masz rację, ja zaprojektowałam wzór, a większość tatuaży zrobiłam sama. - ale ona jest utalentowana, robi sobie sama tatuaże, ciekawe czy piercing też sobie zrobiła.
- Są świetne. Masz talent...- kurwa dlaczego ja zawsze dowiaduje się o czyiś imionach podczas rozmowy, Andy debilu.
- Karolina, ale mów mi Calley. - jakie piękne imię, na pewno nie jest stąd nie za bardzo umiem wypowiedzieć jej imienia, ale dzięki bogu ma zajebiste przezwisko.
- Ładne imię. Chyba nie jesteś stąd prawda? - uścisnąłem jej dłoń, którą wcześniej podała mi dziewczyna.- Jak mówiłem masz talent.- ponownie się uśmiechnąłem do dziewczyny.
-Dziękuję. Tak masz rację. Pochodzę z Polski z takiego małego zadupia na południu. Więc jaki tatuaż sobie dziś zażyczysz? - wiedziałem. No bo przecież polskie dziewczyny są najpiękniejsze. Kurwa jego mać Sixx przestań się nią zachwycać, jesteś z Juliet przecież.
- No jeśli to nie byłby problem, to taki na szyi. - podałem jej kartkę z wzorem swojego tatuażu, a ona po chwili zabrała się za swoją robotę.
Minęły jakieś półtorej godziny, a do środka ktoś wszedł, usłyszałem stukanie obcasów od kowbojek więc się domyśliłem że to ten zboczeniec. Jak zawsze lamentował o tym koncercie. Boże przecież mamy jeszcze 6 godzin, a on każe mi się przygotowywać. Ale się uspokoił bo spojrzał na Calley. Heh, nie dziwię mu się, chociaż to dziwne bo on raczej gustuje w plastikach z wielkim biustem itp. okej mniejsza z tym. Dziewczyna skończyła robić mój tatuaż, wyszedł wspaniale.
- Jest zajebisty, dziękuję Karo. - pocałowałem ją w policzek. Tak musiałem to zrobić, nie mogłem się oprzeć. Ashley jak zawsze próbował poderwać czarnowłosą, ale ona raczej nie reagowała na jego zaloty. Dziwne, zawsze kiedy Ash narywa do jakiejś laski to one od razu miękną, a Karo nic. Już ją lubię, chociaż. Godzinę temu już zacząłem ją lubić.
Skoro mieliśmy mieć dzisiaj koncert to dałem Calley bilety. Przynajmniej będzie miała okazję zobaczyć resztę naszego (jebniętego) zespołu. Podziękowałem jej za tatuaż i wróciłem do hotelu razem z Ashley'em.
- Juliet twój kochaś zarywał do jednej tatuażystki. - wydarł się mój przyjaciel, myślałem że trzepnę go w ten jego pusty zboczony łeb.
- Ty szmato pierdolona zamknij japę bo utnę ci chuja i przywieszę nad kominkiem. - jednak walnąłem go w jego czuprynę.
- Co ja tutaj słyszę. Andy to prawda? - moja dziewczyna skrzyżowała ręce i spojrzała na mnie z mordem w oczach.
- Eee..No jakby ci to powiedzieć, no była tam ładna dziewczyna, ale nic więcej. A poza tym to Ashley w dupie był i gówno widział. Nie słuchaj się go. - objąłem ją w pasie i pocałowałem w czoło.
- No dobrze, ale więcej cię chyba nie puszczę samego do tatuażysty.
- Oooj no dobrze, nie będę już kotuś.
- I tak cię kocham. - objęła moją szyję i wpiła się w usta.
- Ja ciebie też. - zjechałem ręką niżej.
- Później. Po koncercie.
- A tak chciałem teraz.
- Drugi Ash. - westchnęła, a ja się za to zaśmiałem.
- Ja jeszcze słyszę - krzyknął z kuchni nasz kochany Deviant.
- Cicho być!! - krzyknęliśmy razem z JuJu.
*Perspektywa Ashley'a*
Po paru godzinach razem z Juliet byliśmy już w hali gdzie miał być nasz koncert. Fanów było już mnóstwo, w tłumie ujrzałem również Karo. Wyglądała cudownie, nie dało się oderwać od niej oczu. Chłopacy powiadomili mnie że koncert zaraz się zacznie. Wziąłem swojego basa i poszedłem na swoje miejsce.
Chyba nie muszę opisywać koncertu, jak zawsze wyszedł nam perfekcyjnie, ciągle wpatrywałem się w Calley, śpiewała każdą piosenkę, bawiła się z resztą fanów. Widać było że świetnie się czuje.
Kiedy koncert się skończył zjawiło się parę fanów za kulisami żeby zrobić sobie z nami zdjęcie, albo pogadać. Po paru minutach ujrzałem Karolę rozmawiającą z CC'm, podszedłem cicho do niej od tyłu i przytuliłem.
- Znowu chcesz dostać kosza? - zapytała z uśmiechem.
- A masz jakiś przy sobie? - również się do niej uśmiechnąłem.
- No jest tam w rogu to sobie weź. - poprawiła włosy.
- Tak i se założę na łeb.
- Bardzo bym chciała to zobaczyć. - skrzyżowała ręce na piersi i uśmiechnęła się cwaniacko.
- Ale nie zobaczysz. - wystawiłem jej język.
- No to foch. - odwróciła się do mnie plecami.
- No ej, nie fochaj się mała. - znowu ją przytuliłem od tyłu.
- Dobra, ale to ostatni raz. - zaczęła się śmiać.
Później jak inni fani poszli Karo została z nami i zaczęła rozmawiać z każdym, nawet z Juliet znalazła wspólny język. Pomyślałem że pójdziemy razem do clubu na jakąś imprezkę. Wszyscy się zgodzili.
*Co tak pusto pod drugim rozdziałem? ;( Nie wyszło mi? Albo coś innego? Jakby co to przezwisko bohaterki wymawia się Kalej xDD *
Jest swietny ;* Przeczytałam cały i myślę ,że masz talent a ja czejkam na nexta ;**
OdpowiedzUsuńPrzepraszam, że wcześniej nie komentowałam, ale dopiero przed chwilką przeczytałam wszystko ;3
OdpowiedzUsuńCały blog jest super. Bardzo podoba mi się twój styl pisania i czekam na next'a <3
Świetny rozdział <3
OdpowiedzUsuńCzyżby chłopcy zakochali się w Calley? ;o
Pisz szybko nexta, czekam ;3
Jak ja kocham takie blogi. *.* Więc dodaję do obserwowanych i będę wpadać. ;3 W sumie to na razie nie mam za dużo do powiedzenia na temat fabuły bo to dopiero początki, ale już nie mogę się doczekać aż się rozkręci. :P Także dodawaj szybciutko następny. C:
OdpowiedzUsuńŚwietny blog ^^
OdpowiedzUsuńSorki, że dopiero teraz wpadam, ale nawał roboty i takie tam.. :P
Na pewno będę wpadała juz teraz częściej i bardzo dziękuję za wizyty u mnie ^^
niezmiernie się cieszę, że ci się mój blog podoba, mała :)
Także do nastepnego, buziaki :****
Podoba mi sie, że robisz różne perspektywy. Czytam dalej. ;*
OdpowiedzUsuńKalej wyrwij Andziulka ! :D
OdpowiedzUsuń