*Perspektywa Karoliny*
Gdy położyłam się na łóżku nie umiałam wcale zasnąć. Ciągle miałam w głowie ten pocałunek, czuję jednak że Ash jest inny. Może media mówią inaczej, ale ja wierzę że on jest czuły, kochany, a w niektórych chwilach też romantyczny. Sama się właściwie o tym przekonałam, a do tego jak on cudownie całuje. Na samą myśl o tym uśmiechnęłam się do siebie. Spojrzałam na telefon, była już 3 nad ranem, a nadal nie umiałam zasnąć.
- Ohh...Ashley dlaczego nie dajesz mi spać? - zapytałam sama siebie i się cicho zaśmiałam.
Po paru minutach bezczynnego leżenia wstałam z łóżka i zajrzałam do swojej torebki, z której wyciągnęłam paczkę papierosów. Tak palę od gimnzjumt i tak jakoś mi to zostało. Weszłam na balkon i zapaliłam fajkę, ale po pewnej chwili ktoś mi ją zabrał z ust i wywalił.
- Ładnie to tak palić? - zapytał mnie Christian z uśmiechem.
- No ładnie, a co? - również się uśmiechnęłam. - A czemu ty jeszcze nie śpisz?
- Jakoś nie umiem. Trochę tęsknię za domem i Lauren, ale za 2 dni wracamy więc jest dobrze. - uśmiechnął się do siebie. - A ty co tak siedzisz tutaj sama?
- Myślę sobie, o dzisiejszej nocy, o przeszłości. Dużo tego. - odpaliłam nową fajkę i się zaciągnęłam.
Miło mi się gadało z CC, muszę przyznać że to na prawdę miły przyjaciel, przez przypadek wysunęłam swoją lewą rękę i ukazały się moje blizny.
- Co to jest? - chwycił moją rękę i później spojrzał na mnie.
- A nie widać? - spytałam z ironią
- No widać, ale czemu to robiłaś? - dalej trzymał moją dłoń
- Dużo by tu opowiadać, ale powiem w skrócie...Rodzicie, problemy w szkole i zakłamani przyjaciele, którzy mieli być zawsze, ale okazali się skończonymi skurwysynami bez uczuć. Do tego matka zawsze mnie biła żeby się na kimś wyżyć. Nie tolerowała moich zainteresowań, to że mam tatuaże, piercing itd.
Wiem że CC'ego znam tylko jeden dzień, ale wiedziałam że mogę mu ufać. Ale na samą myśl o tych wspomnieniach łzy zaczęły mi lecieć po policzkach, poczułam jak Christian obejmuje mnie ramieniem i przytula.
- No już mała, wszystko się ułoży. - pogłaskał moje ramie.
- Ehh..No mam nadzieję. - otarłam swoje łzy.
- Jestem tego pewien. - uśmiechnął się do mnie.
- Wielki wszechwiedzący się znalazł. - zaśmiałam się przez łzy.
- A żebyś wiedziała. - poczochrał moje włosy.
- Nikt nie ma prawa dotykać moich włosów. - wzięłam jego rękę.
- Ałć! - pisnął z bólu. - Okej, przepraszam. - rozluźniłam uścisk.
- I pamiętaj o tym. - pogroziłam mu palcem i tym razem ja poczochrałam jego włosy.
- No będę, będę. - dał mi buziaka w policzek.
- Tylko się tak nie rozpędzaj. - zaśmiałam się.
Jednak CC umiał pocieszać, pogadałam z nim jeszcze chwilę aż usiadłam sobie na podłodze i patrzałam w gwiazdy. Chwilę później moje oczy stały się coraz cięższe aż w końcu zasnęłam na balkonie.
*Perspektywa Ashley'a*
Gdzieś tak o 3 nad ranem wstałem z łóżka żeby się przewietrzyć ale zobaczyłem leżącą Calley na podłodze, ukucnąłem przy niej. Oddycha, dzięki bogu. Wziąłem ją na ręce, zaniosłem do siebie i położyłem na swoim łóżku. Wyglądała tak niewinnie i uroczo, pogłaskałem jej policzek, a ona drgnęła, ale się nie obudziła całe szczęście. Wpatrywałem się w nią przez dłuższy czas, aż zaczynałem zasypiać, a tak miło mi się na nią patrzyło. Pocałowałem ją w czoło, później w nosek i delikatnie w usta.
- Dobranoc skarbie. - powiedziałem szeptem do jej uszka i położyłem się spać na kanapie.
*Perspektywa Karoliny*
Poczułam czyjeś usta na swoich, dobrze wiedziałam kto to, więc się nie budziłam. Jak Pan Deviant się ode mnie odsunął uśmiechnęłam się do siebie i od razu zasnęłam. Byłam ciekawa co wydarzy się jutrzejszego dnia. Mam nadzieję że ten dzień będzie pełen wrażeń.
*No i kolejny rozdział za nami ;) Dzisiaj wymyślałam byle co bo jakoś pomysłów nie miałam, ale zawsze coś ;D Jak zawsze będę dodawać notki więc nie będziecie długo czekać ;* No to do następnego rozdziału kochani <3 *
Zwycięstwo! Nareszcie rozdział z Comą :D Czekam, co tam dalej będzie z Ashem i Karoliną
OdpowiedzUsuńOu yeah !! :D
OdpowiedzUsuńRozdział jest boski :D oby tak dalej ;]]
czekam na next'a ; **
Jejku to jest zajebiste ;3 wielbię te scenki z Deffciem i Niszczycielem ;3
OdpowiedzUsuńuuu jak słodko <3 czekam na nexta XD\
OdpowiedzUsuńKochane zachowanie CC, ale ja na jego miejscu za te rany bym Ci dała kopa. Dobrze, że Ash zabrał Cię z tej podłogi bo jeszcze byś się rozchorowała. :C
OdpowiedzUsuńIdę czytać dalej. <3